– Już czas, żeby Lucas się ożenił – powiedział Harold chłodno, ostrym i pozbawionym uczuć tonem. – Twoje zaręczyny z nim kończą się w przyszłym miesiącu, prawda? Najlepiej, żebyś szybko wyjechała – zanim wróci jego narzeczona.
Isabella zamarła, a cały jej świat runął w gruzy. Powietrze zdawało się nieruchomieć, a serce waliło jej w piersi. *Jego narzeczona?*
– Co właśnie powiedziałeś? – wyszeptała






