Isabella stała jak wryta, jej ciało lekko drżało, gdy ciężar chwili uderzył w nią niczym załamująca się fala. Narzeczona Lucasa. Słowa odbijały się echem w jej umyśle, raz po raz, nie chcąc nabrać sensu.
Jej oczy rozszerzyły się, gdy wpatrywała się w nich dwoje. Ramię Kasandry owinięte wokół ramienia Lucasa tak nonszalancko, tak pewnie. Po zeszłej nocy myślała, że to coś znaczy, że w końcu zrodził






