Mały pokój był skąpany w miękkim świetle, co stanowiło ostry kontrast z ciemnością, która teraz nawiedzała umysł Isabelli.
Odkąd tamtej nocy, nocy, która wszystko zmieniła, zaczęła bać się ciemności. Przylgnęła do niej jak duszna obecność i nawet teraz, gdy pokój był dobrze oświetlony, strach wciąż czaił się w zakamarkach jej umysłu.
We śnie Isabella rzucała się i obracała, jej ciało niespokojne,






