Jessica zobaczyła Xaviera stojącego przed nią z pudełkiem chińszczyzny na wynos w jednej ręce i bukietem kwiatów w drugiej.
– Co ty tu robisz? – zapytała, zaskoczona jego widokiem.
Odkąd rozpoczęła swoją przygodę z tworzeniem własnej restauracji, ani razu jej nie odwiedził, ale nie przejmowała się tym zbytnio. Był zajęty, więc jak mogła się obrażać, że odmawiał przyjścia i zobaczenia jej w pracy?






