– Czujesz się zdenerwowana? – zapytała Alethea Alettę, która siedziała w poczekalni z drżącymi dłońmi.
– Tak, a kto by się nie denerwował? – odparła Aletta, zamykając oczy, by uspokoić oddech.
– W sumie masz rację, kto chciałby poślubić mojego irytującego brata? Choć bardzo chciałabym nazywać cię moją bratową, mogę ci pomóc uciec, jeśli chcesz – wtrąciła Jeanne.
– Bardzo dziękuję za propozycję, je






