– Hej, tato – powiedział Xavier, wchodząc do pokoju.
Jessica siedziała tak blisko jego łóżka, i oboje chichotali radośnie. Trochę mu było zazdrośnie na ten widok, ale nie miał nic przeciwko, bo to była Jessica.
– Nareszcie – powiedział Dawson, mierząc wzrokiem wnuka od stóp do głów.
– Korki w windzie.
Chciał powiedzieć Jessice, kogo spotkał, ale nie chciał martwić Dawsona.
– Więc przyszedłeś zabra






