Słońce zaczęło zachodzić i oboje siedzieli na brzegu morza, wpatrując się w zachód.
– Jak tu pięknie – skomentowała Jessica.
Xavier spojrzał na nią. To prawda, było pięknie, a jej obecność sprawiała, że wszystko było idealne.
"O czym ty myślisz?" – krzyczał w duchu na siebie. Czy właśnie pomyślał, że jego żona w tej scenerii jest piękna i to ona sprawia, że wszystko jest takie jasne i piękne?
Chci






