"Arghh!" krzyknęła Jessica. Xavier odstawił kubki na stół i pospieszył, by stanąć obok niej.
"Co to było?" zapytał, biorąc jej dłonie w swoje i pochylając się nad nimi.
"Nie pochylałam się, ale myślę, że olej i przyprawy z mięsa skapnęły na ogień, powodując jego rozpalenie" wyjaśniła.
Prosiła go, żeby jej zaufał, że nic jej się nie stanie, a tu proszę, ma palącą ranę na ręce.
"Zaraz przyniosę apte






