Jessica wyszukała numer Leslie, a ta druga z radością odebrała, bo podświadomie czekała na jej telefon.
– Witaj, pani Delgado – droczyła się Leslie, odbierając.
– Jeśli masz się do mnie tak zwracać, to może mi się to nie spodobać – odparła Jessica, schodząc na dół do swojego pokoju na górze.
– To żart. Tylko żart – odpowiedziała Leslie w przestrzeń. – Co takiego zrobiłam, że zasłużyłam na tak pięk






