Xawery stał na ganku, obserwując mężczyznę w czarnym garniturze, który wysiadł z białego kabrioletu. Ukłonił mu się i ruszył w stronę innego samochodu, który na niego czekał.
– Kto tam jest? – spytała Jessica, przeciskając się obok niego na ganek.
– Nikt – odparł, schodząc na dół w stronę zaparkowanego auta. Otworzył drzwi od strony pasażera. – Jedziemy – powiedział, gestem zapraszając ją do środk






