"Haaa!" krzyknęła Jessica, wstając na równe nogi. Talerz w jej ręce upadł na podłogę i roztrzaskał się. Cofnęła się kilka kroków i stała, obserwując go z rozbawieniem.
"Co?" zapytał, wstając i patrząc, jak stoi z szokiem wypisanym na twarzy.
Obróciła się, żeby odejść, gdy krzyknął, żeby zaczekała. "Czekaj, nie chcesz się pokaleczyć szkłem," powiedział, ostrożnie zbliżając się do niej.
"Stój!" krzy






