– To James – powiedziała, widząc jego oceniające spojrzenie. – James, agent nieruchomości – dodała, gdy on się nie poruszył.
– Wiem, kim jest James. Podpisałaś już papiery? – zapytał.
– Podpisałam – odparła, odwracając się, by wybrać sukienkę z żadnego z wieszaków.
– To dlaczego tak długo rozmawiałaś przez telefon? – dopytywał.
– Czy muszę ci się spowiadać, z kim i o czym rozmawiam? – zapytała, cz






