– Co? – zapytał Joshua, wiercąc się na krześle.
– Chodzi mi o to, że rozumiem, że wy oboje możecie się trochę zabawić z innymi ludźmi – powiedziała, akcentując słowo „innymi” i posyłając Aletcie bardzo nieprzychylne spojrzenie.
– Co? – powtórzył Joshua. Nie mógł zrozumieć, co mówiła. Nie chciał rozumieć, co mówiła, ponieważ wszystko to brzmiało dla niego jak nonsens.
– Chodzi mi o to, że ja też mi






