„Gratulacje, jest pani w ciąży” – te słowa lekarza wciąż rozbrzmiewały w jej głowie, gdy szła na dół do miejsca, gdzie czekała taksówka.
Telefon zawibrował jej w dłoni. To był Richard. Powiedziała mu, że idzie do szpitala, żeby sprawdzić, co jej dolega, i że złe samopoczucie wciąż powraca, nawet po leczeniu. Dzwonił bez przerwy, żeby dowiedzieć się, co się dzieje.
Zacisnęła usta i próbowała powstr






