Kiedy Joshua i Aletta ustalili miejsce swojej podróży, wszystko, na co mogli czekać, to dzień wyjazdu. O świcie Joshua czekał przed domem Aletty z samochodem gotowym, by zabrać ją ze sobą na lotnisko.
– Jesteś dość wcześnie – powiedziała Aletta, schodząc do niego. Szofer podszedł, by zabrać od niej torbę, a ona poczuła się dziwnie, oddając mu ją. Była przyzwyczajona do dbania o siebie i innych raz






