– Dlaczego chciałeś się spotkać w takim eleganckim miejscu? – zapytała Anette, gdy Richard odsunął dla niej krzesło.
– Eleganckim? Musiałem to stonować, żebyś nie czuła się zbytnio onieśmielona – odparł Richard.
Anette usiadła na krześle, a on lekko je dosunął, po czym obszedł stół i zajął swoje miejsce.
– Czy jedzenie jest tu dobre? – zapytała Anette, udając, że nigdy tu nie była.
– Już tu byłaś






