Aletta była zbyt oszołomiona, by cokolwiek powiedzieć. Zamrugała kilkakrotnie, próbując ukryć swoje zdumienie. Przygryzła wargi.
– To mnie zaskoczyło – powiedziała w końcu, a on przytaknął. – Ale czy mogę się nad tym zastanowić? – zapytała.
– Jasne, jasne – odparł, starając się, by brzmiało to jak zwyczajna rozmowa.
– Chciałabym się nad tym zastanowić, i nad tą sprawą małżeństwa, ale potrzebuję cz






