Ella
Krzyczę na całe gardło – bez słów, po prostu bezsensowna agonia – w chwili, gdy kobieta znika za rogiem i tracę z oczu moje dziecko. Dźwięk jest straszny nawet dla moich własnych uszu, ale nie mogę się powstrzymać, rzucając się na lód, który mnie więzi, z którym bezustannie walczę.
Pielęgniarka wbiega chwiejnie w pole widzenia, krew spływa jej po twarzy, i zerka do pokoju, gdzie Hank leży zwi






