Po wejściu do windy, widząc, że Jacob wcisnął tylko piętro, na którym sam się zatrzymał, Trevor nagle odezwał się. "Nie musisz ze mną jechać."
Jacob zamarł na chwilę, po czym szybko odpowiedział: "Tak, proszę pana."
Dopiero wtedy wcisnął przycisk swojego piętra.
Następnego ranka, ubrany w szlafrok i z ubraniami z poprzedniej nocy przewieszonymi przez ramię, Trevor wyszedł z pokoju i zamknął za sob






