W poniedziałek, gdy Celeste i Jordyn zjadły śniadanie i właśnie spakowały się do wyjścia, z zewnątrz dobiegł warkot silnika.
Przyjechał Trevor.
Jordyn wybiegła uradowana. "Tato, jesteś!"
"Mhm". Trevor skinął głową w stronę Celeste.
"Dzień dobry. Wsiadamy do samochodu?"
Celeste nie powiedziała nic. Razem z Jordyn wsiadła do jego auta.
W samochodzie, ponieważ ich ostatnie pożegnanie, gdy Celeste opu






