Wynn poszła na górę i zadzwoniła do Milesa.
Miles brzmiał na zaskoczonego. – Skąd ten nagły telefon? Coś się stało?
– Tak – odparła Wynn.
– Chciałam prosić cię o drobną przysługę.
W rzeczywistości wcale nie potrzebowała pomocy Milesa. Jednak aby nadać swojemu telefonowi pozory racjonalności, celowo wspomniała o drobnej sprawie i poprosiła go o wsparcie.
Widząc, że to rzeczywiście nic poważnego i






