Lincoln uśmiechnął się ciepło i odezwał się jako pierwszy. „Cel też tu jest? Długo się nie widzieliśmy”.
Celeste skinęła głową. Ponieważ Jordyn była obecna, zawahała się przez sekundę, zanim cicho zawołała: „Ojcze”.
Lincoln uśmiechnął się i przytaknął. „Stoi nas tu tylu, że blokujemy przejście. Wejdźmy do środka i porozmawiajmy”.
Celeste skinęła głową. Gdy się wahała, Jordyn chwyciła ją za rękę i






