Nathan nie wykonał żadnego ruchu, by wstać. Trzymał Michelle mocno w ramionach. Jego zegar biologiczny obudził go o szóstej, ale mając w ramionach miękką i ciepłą Michelle, został tam, gdzie był.
Nathan spojrzał na jej usta. "Jesteś zmęczona?"
Michelle dokładnie wiedziała, co miał na myśli. "Nie".
Nathan wyciągnął rękę, by dotknąć jej ust. "Masz tutaj małe pęknięcie w kąciku".
Michelle rzuciła mu






