Michael wjechał na swoją posesję i zaparkował przed garażem, nie mając nastroju, by wjeżdżać do środka. Obserwował w lusterku wstecznym, jak zamyka się automatyczna brama, i westchnął. To był tak męczący dzień w pracy, a czuł, że głowa mu eksploduje od wiadomości, którą właśnie przekazał mu Gary, i wciąż dręczyło go pytanie, kto za to odpowiada, kto to mógł być? Jęknął cicho i zmęczonym ruchem prz






