Chris poczuł się przeszyty na wskroś słowami Isabelli, jakby poraził go piorun prosto w serce. Oddech go zawodził, ale w całym tym emocjonalnym zamieszaniu, w tym wewnętrznym rozpadzie, zachował na twarzy maskę obojętności, efekt lat praktyki. Kiedy usłyszał słowa księdza: "Ogłaszam was mężem i żoną. Możesz pocałować pannę młodą" i zobaczył, jak Ryan odsłania jej twarz, zebrał w sobie całą siłę, b






