Sasha pchnęła dwuskrzydłowe szklane drzwi baru Big Daddy's, weszła do środka i zaczęła szukać kogoś wzrokiem po zajętych stolikach, aż dostrzegła piaskowy blond włos i zielone oczy, które znała bardzo dobrze. Wstał i pomachał do niej, gdy podeszła do niego. "Po dwóch latach w końcu cię widzę" – powiedziała z uśmiechem, gdy odsunął dla niej krzesło.
"Och, nie gniewaj się. Po uruchomieniu kontraktu






