Sasha nie drgnęła nawet o cal, stała tylko wpatrując się w niego. Usłyszała coś, co pękło, i wystarczyła sekunda, by zdać sobie sprawę, że to jej serce. Wiedziała, że wiele przechodzi, i pragnęła tylko, by jej nie odpychał i po prostu się jej zwierzył. Wciągnęła głęboko powietrze, otarła łzę, która spłynęła po jej policzku, i zrobiła zdecydowany krok w jego stronę.
– Nie wystawiaj mojej cierpliwoś






