Michael wyszedł rano ze swojego gabinetu wyglądając na zdruzgotanego. Słyszał hałasy dochodzące z kuchni i wiedział, że Sasza robi śniadanie dla dzieci. Obrazy zeszłej nocy przemknęły mu przez głowę i poczuł się źle z powodu tego, jak z nią rozmawiał. Nie miał na myśli nic z tego, co powiedział, po prostu chciał się samemu pogrążyć w żalu, a także fakt, że ona odegrała pewną rolę w tym, co się sta






