Nathaniel dostrzegł zakłopotanie na twarzy Olivii i wiedział, o czym myśli. Uśmiechnął się dumnie i powiedział: – Dlaczego mi nie wierzysz? Cóż, jeśli nie wierzysz, możesz wrócić do laboratorium i sprawdzić albo zapytać innych. Nie bądź głupia, Olivio. Nie pokonasz kogoś silniejszego od siebie.
– Co myślisz, że Lily może ci zaoferować, skoro jej tu nie ma? Czy kiedykolwiek się o ciebie troszczyła?






