Lily pytała ją wzrokiem w milczeniu, ale Jenny nie patrzyła na nią, gdyż całą uwagę skupiała na rozmowie. Jenny kiwnęła głową, mówiąc: – Dobrze, rozumiem. Nie martw się! Zaraz tam będę!
Po tym, jak Jenny rozłączyła się, Lily zapytała: – Co się stało? Musisz gdzieś być?
– Tak, kupili nową partię składników i muszę je sprawdzić. – Jenny pokiwała głową przepraszająco.
– W takim razie pójdę z tobą – z






