– Skoro wykonałem swoje zadanie, to wychodzę! – Frank poklepał Melanie po ramieniu.
Ruszył spokojnym krokiem w stronę Nathaniela, niewiele sobie robiąc z wściekłego mężczyzny blokującego mu wyjście.
– Stój! – Nathaniel w gniewie chwycił Franka za ramię i zacisnął zęby. – Myślisz, że możesz tak po prostu wyjść?
– A co, nie mogę? – Frank uśmiechnął się złośliwie.
Początkowo Nathaniel próbował powstr






