– Istnieją inne sposoby, by mi pomóc. – Frank położył dłonie na jej ramionach i z siłą ją odwrócił. – Zawsze możesz spróbować czegoś kreatywnego!
– Czegoś kreatywnego? – Melanie była zdezorientowana, ale zrozumiała, o co mu chodzi, gdy napotkała jego przebiegłe spojrzenie.
Samo myślenie o tym budziło w niej wstręt, ale nie chciała go denerwować, więc spróbowała łagodnie argumentować: – Frank, jeśl






