Perspektywa Billa
– Musi tu gdzieś być – mamroczę, grzebiąc w szufladach.
Wyciągam papiery, stare paragony i przypadkowe bibeloty, odrzucając je na bok. Moja frustracja rośnie z każdą mijającą sekundą.
Kopię głębiej, przesuwając stare notatniki i długopisy. Otwieram kolejną szufladę, mając nadzieję, że tam ją znajdę. Bez skutku. Zatrzaskuję ją i przechodzę do następnej.
Pocieram twarz, czując nap






