Nocowanko prosto z piekła rodem
Perspektywa Billa
Nie wiem, jak dałem się w to wrobić.
Jeszcze przed chwilą zajmowałem się swoimi sprawami, myśląc o tym, jak walnę na luzie piwko i obejrzę mecz Lakersów. A teraz?
Organizuję cholerne nocowanko.
Collin – nasz słodki, energiczny i zbyt mądry jak na swój wiek syn – zdołał przekonać Serenę, że powinien mieć swoje pierwsze prawdziwe nocowanko.
W w






