Kiedy Serena się upiła
Perspektywa Billa
Zaczęło się jak normalny wieczór.
Tylko ja, Serena i rzadka chwila wolności – bez dzieci, bez obowiązków i bez powodu, żeby leżeć w łóżku przed 22:00.
Powinienem był wiedzieć, że będzie się działo, kiedy zamówiła swoją pierwszą margaritę i powiedziała: „Zasłużyłam na to”.
Przy trzeciej?
Miałem już gotowy aparat.
Serena nie upija się często.
Właściwie to z






