Perspektywa Sereny
Kiedy tylko wchodzę do sali konferencyjnej, napięcie uderza we mnie jak pociąg towarowy. Wokół stołu siedzą znajome i nowsze twarze, ale to Elaine Marks — jedna z moich najdłużej urzędujących członkiń zarządu i osoba, którą kiedyś uważałam za sojusznika — przyciąga moją uwagę. Siedzi na czele, spokojna i opanowana, jakby to miejsce należało do niej.
— Sereno — mówi Elaine z uś






