POV Stevie
Siedzę po turecku na podłodze naszego mieszkania, a papiery i zdjęcia rozłożone są przede mną jak chaotyczne puzzle. Mój laptop buczy na stoliku do kawy, jego ekran świeci ostatnim wyszukiwaniem, którego dokonałam, ale moja uwaga skupiona jest na stosie starych listów w mojej dłoni. Moje palce lekko drżą, gdy rozkładam jeden z nich, a w górę unosi się słaby zapach starego papieru.
Słowa






