Perspektywa Sereny
W sali konferencyjnej rozbrzmiewa cichy gwar, gdy zajmuję miejsce na końcu stołu. To dziwne – to mój stół, moja firma, ale za każdym razem, gdy tu wchodzę, czuję się jakbym wkraczała na terytorium wroga. Dziś jednak powietrze jest inne. To subtelne, ale to czuję. Członkowie zarządu zaczynają patrzeć na mnie tak, jakbym rzeczywiście mogła wygrać tę walkę.
Spoglądam na Hannah, m






