Perspektywa Calvina
James zaczyna mówić, zanim zdążę usiąść.
– Mamy problem.
Chodzi po pokoju, w jednej ręce trzyma telefon, w drugiej do połowy pustą butelkę wody. Aż iskrzy od jego energii, jest spięty – jakby za długo czekał, żeby to w końcu powiedzieć na głos. W pokoju panuje napięcie, powietrze jest stęchłe od kawy i buczenia wentylatorów jego laptopa, pracujących na najwyższych obrotach.
Na






