Perspektywa Billa
Klub jest mroczny, drogi i wypełniony ludźmi, którzy uważają, że władza to jedyna licząca się waluta.
Wchodzę do środka, pozwalając oczom przyzwyczaić się do słabego oświetlenia. Wszystko tutaj ma sprawić, by ludzie czuli się ważni — niski szum rozmów, idealnie leżakowana whisky, elegancko ubrani mężczyźni udający, że nie wiedzą, że świat za tymi murami płonie.
Dostrzegam go w






