Ostatecznie Ollie jedynie lekceważąco machnął ręką. "Jaki sens ma otwieranie drzwi? Zakłócicie mi tylko rozmowę biznesową z panną Rowland."
Na te słowa asystent cofnął rękę.
Thea zachichotała, z psotnym błyskiem w oczach. "Bardzo dziękuję, panie Windrow."
Następnie wślizgnęła się do prywatnego pokoju, wyglądając na zewnątrz, aby zobaczyć, jak ludzie wchodzą, zadają kilka krótkich pytań, a następni






