Teri lekko uniosła brwi. W konfrontacji z Theą nie wyglądała już tak żałośnie, jak w obecności innych.
Skrzywiła usta w chłodnym uśmiechu. "Proszę o prywatny pokój dla mnie i pani Hendrix."
Gdy nikogo nie było w pobliżu, Teri bez wyrazu starła łzy z twarzy.
Thea spojrzała na nią chłodno. "Czy Duncan ci to kazał?"
"Za dużo sobie dopowiadasz." Teri chłodno wyrzuciła chusteczkę do kosza. "Po prostu c






