– Jeszcze nie jestem pewna – odparła Rebecca. – Dam ci znać, zanim przyjadę.
Jeffrey wpatrywał się w nią przez długą chwilę, a gdy w końcu przemówił, jego głos był szorstki i cichy:
– Dobrze.
Rebecca napotkała jego spojrzenie, a jej ton był spokojny i rzeczowy.
– Uciekam.
Jeffrey odprowadził ją do drzwi. Kazał Barry'emu zawieźć ją do hotelu.
Gdy tylko Rebecca i Mark wyszli, Samuel, stojący obok Je






