– Nie – powiedziała Rebecca stanowczo, ucinając wszelkie szanse. – Mam sprawy do załatwienia w hotelu. Wpadnę jutro.
Barry zerknął na Jeffreya.
Jeffrey po prostu tam stał, patrząc na Rebeccę. W jego oczach wiele się działo, ale nie powiedział ani słowa.
Wiedząc, że Jeffrey nie wkroczy do akcji, Barry odwrócił się do Tommy'ego i Gregory'ego, posyłając im spojrzenie mówiące: „No dalej, powiedzcie co






