– Mówisz tak, jakbym miał przegrać – prychnął Barry, wyraźnie pewny siebie.
Gregory rzucił mu spojrzenie.
To nie tylko „jakby”.
Zdecydowanie.
– Żeby było jasne, nikt nie mówi Jeffreyowi ani Rebecce o naszym zakładzie – powiedział Barry, myśląc o tym, jak blisko Rebecca była z Jeffreyem. – Jeśli ktoś się wygada, przegrywa.
Gdyby Rebecca kiedykolwiek dowiedziała się o ich zakładzie, stanęłaby murem






