– Pani Jensen, Samuelu, tędy proszę – powiedział Gregory, podchodząc bliżej.
Rebecca skinęła lekko głową i poprowadziła Samuela do środka.
Jeffrey podążył za nimi.
Przez całą drogę nie powiedzieli ani słowa.
Gdy już usadowili się w prywatnej sali, Samuel wpatrywał się w Jeffreya, zauważając, jak bardzo jest wycieńczony. Pamiętając, co mama powiedziała mu wcześniej, Samuel celowo zawołał: – Panie H






