— Powiedziałem Jeffreyowi, że zatrzymanie cię tutaj i skłonienie do ponownego ślubu z nim nie byłoby trudne — rzekł Stephen, patrząc na nią spokojnym wzrokiem, a jego głos był opanowany. — Jedyne, co musi zrobić, to odkryć twoje słabe punkty.
W oczach Rebeki błysnął chłód.
Wiedziała, że Stephen nie jest kimś, komu można ufać.
Ale nigdy nie sądziła, że zniży się do czegoś tak podłego w tej sprawie.






