– Pani Jensen – przywitał ją Tommy.
Rebecca skinęła szybko głową i rzekła:
– Idź i zajmij się swoimi sprawami. Muszę zamienić słowo z Jeffreyem, tylko we dwoje.
– Zrozumiałem – odparł Tommy.
Po tych słowach odwrócił się i wyszedł.
Jeśli czymś się wyróżniał, to zdecydowaniem.
Jeffrey nie mógł powstrzymać delikatnego zdziwienia tą sceną.
Ci ludzie instynktownie podporządkowywali się teraz Rebece. Na






