Rebecca: „?”.
Barry i Gregory: „?”.
Cała trójka była kompletnie zdezorientowana, po prostu wpatrując się w osłupieniu.
Tylko Momo, stojąca w pobliżu, wciąż miała kamienną twarz niczym robot.
– O co chodzi? – zapytał Barry, wciąż zmieszany.
– To wszystko było tylko grą – powiedział Stephen, w końcu porzucając pozory, skoro widział już, jak zareaguje Rebecca. – Teatr w teatrze, a wy byliście trzyman






