– Stary, nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć minę Jeffreya, jak się obudzi i dowie, że pani Jensen mu wybaczyła – zadumał się Barry, wizualizując to sobie w myślach. – Założy się, że pomyśli, że wciąż śni. Że to nie dzieje się naprawdę.
Gregory milczał.
Szczerze mówiąc, to go nie obchodziło.
To, co go naprawdę dręczyło, to czy pani Jensen nie przestanie im z tego powodu ufać.
Jasne, tym razem też






